Domowa przestrzeń przestała pełnić wyłącznie funkcję azylu, stając się dla wielu osób regularnym biurem. Zatarte granice między sferą obowiązków a odpoczynkiem wymuszają przedefiniowanie dotychczasowej rutyny, by uniknąć poczucia permanentnego przebywania w pracy. Zarządzanie własnym czasem wymaga teraz dużej dyscypliny wewnętrznej oraz konkretnych narzędzi organizacyjnych.